Witaj na naszym blogu.
Kochamy morze. Choć jesteśmy z daleka, morze urzekło nas wiele lat temu i "przywiało" z Krakowa do Darłowa. Tutaj zainwestowaliśmy i postanowiliśmy spróbować czegoś nowego. Owocem tej próby jest nasz Apartament przy plaży Baltic Oak w Darłówku - nadmorskiej części Darłowa.
O czym będzie?
Na tym blogu będziemy dzielić się z Wami informacjami o naszym Apartamencie, o Darłowie, o morzu, ale także pomysłami na spędzenie fajnego urlopu czy informacjami o wydarzeniach w Darłowie i okolicach - zarówno w sezonie wakacyjnym jak i poza sezonem.

Nie zabraknie również fajnych zdjęć ani odrobiny naszego humoru. Gdzieś w treści znajdziecie także cytaty związane z morzem - tak, uwielbiamy czytać (dlatego w apartamencie znajdziecie również książki). Zapewne będziemy tutaj odpowiadać również na Wasze pytania, jeśli zauważymy, że jakiś temat wzbudza szczególne zainteresowanie. Już na ten moment możemy zdradzić, że na pewno napiszemy coś o ścieżkach rowerowych, bo często o to pytacie.
Skąd się tu wzięliśmy?
Był słoneczny dzień, już nawet nie pamiętamy czy to był maj czy lipiec, może nawet wcale nie lato, a jesień, ale jedno pamiętamy doskonale - było słonecznie. Zostawiliśmy auto na parkingu naprzeciw aquaparku i poszliśmy wzdłuż ul. Słowiańskiej. Wtedy dopiero powstawał "nasz" apartamentowiec, właściwie to była dziura w ziemi, w sumie to nic szczególnego, ale jeśli macie tak samo dużą wyobraźnię jak my, to powinniście widzieć to, co my wtedy widzieliśmy. Pomyśleliśmy, to co każdy by pomyślał - "och, to by było fajne, mieć mieszkanie przy plaży". Mniej więcej takie samo marzenie jak kupno Porsche 918 Spyder... Nie wiemy o co chodzi z Darłówkiem, ale to takie miejsce, do którego chcesz po prostu wracać, więc wróciliśmy, pierwszy raz, drugi, dziesiąty, za trzynastym z własnymi kluczami do mieszkania. Poszło nam sprawniej niż z Porsche, to wciąż pozostaje w planach (raczej nierealnych) na przyszłość.
Morze to wcielenie emocji. Kocha, nienawidzi, płacze, opiera się wszelkim próbom uchwycenia go słowami, odrzuca wszelkie kajdany. Nieważne, co o nim powiesz, zawsze zostaje coś, czego nie zdołasz wyrazić.
Od zakupu do wykończenia mieszkania przejechaliśmy Polskę dobrych kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt razy, 800 km w jedną stronę, czasami w tygodniu przyjeżdżaliśmy 2 razy, czasami mijaliśmy się, jedno wracało, a drugie jechało - dobrze, że lubimy jeździć i dobrze, że nasze dzieciaki to prawdziwe twardzielki, bo jeździły z nami, a markety budowlane to był ich "plac zabaw". Teraz mamy na pokładzie dzieci posługujące się wkrętarką i młotkiem równie dobrze co pędzelkiem i lego... Ale, mimo zabawnych przygód i wpadek, udało się nam dowieźć temat do końca. Nasz Apartament - drugi dom, stał się realny i jak najbardziej do odpoczynku.
No i co teraz będzie?
No jak to co? Odpoczynek! Urządziliśmy nasz Apartament, by był spełnieniem naszych marzeń, tak jakby miał być naszym drugim domem, takim, do którego chcesz wracać, w którym chcesz spędzać czas, w którym czujesz się na miejscu. Chcemy, żebyście też to poczuli, żebyście złapali oddech, uspokoili swoją gonitwę w głowie. Usiądźcie wygodnie i rozkoszujcie się spokojem w Baltic Oak.

